Korekta i redakcja tekstów – na czym polegają?

Redakcja

Redakcja oraz korekta tekstów to często mylone ze sobą pojęcia. To nic dziwnego, w końcu oba odnoszą się do poprawy tekstów. Korekta i redakcja to dwie siostry, zdecydowanie jednak nie bliźniacze. Czym dokładnie różnią się od siebie? Warto się tego dowiedzieć, by mieć pewność, że osoba, której oddajemy nasz tekst, zrobi dokładnie to, czego oczekujemy!

Korekta tekstu

Korekta tekstu jest zdecydowanie łatwiejszym zadaniem, niż jego redakcja.. Zajmuje mniej czasu i ma dużo węższy zakres, niż redakcja. Do korektora tekstów powinniśmy się udać, gdy chcemy poprawić błędy:

  • ortograficzne – chociaż te łatwo wyeliminować samemu, z pomocą narzędzia do sprawdzania pisowni programu Word albo innych edytorów tekstu;
  • interpunkcyjne – kropki, przecinki, myślniki i inne znaki, często stawiające nam niemałe wyzwanie;
  • gramatyczne – czyli te dotyczące odmiany (błędy fleksyjne) oraz budowy zdania (błędy składniowe);
  • leksykalne – dobór nieodpowiednich słów albo użycie ich w nieprawidłowym kontekście. Przykładem może być mylenie adaptować z adoptować, używanie bynajmniej, zamiast przynajmniej albo niepoprawne używanie związków frazeologicznych – “wziąć na tapetę”, zamiast “tapet”.

Dobry korektor wyłapie wszystkie błędy tego typu, zajmie się więc bardziej techniczną stroną tekstu. Ale uwaga! Nie zagłębi się on w warstwę merytoryczną czy to jak tekst jest skomponowany. Jeśli twojemu utworowi brak będzie zakończenia albo napiszesz, że Elżbieta II jest królową Francji, korektor nic z tym nie zrobi. No, chyba że zapiszesz to jako “krulową Elrzbietę”.

Redakcja tekstu

Redakcja jest zdecydowanie bardziej złożona, niż korekta. Redaktor może pochwalić się kompetencjami bardziej wyrafinowanymi, niż znajomość podstawowych zasad języka polskiego. Jest to też praca bardziej czasochłonna. Redaktor poprawia wszystkie błędy, którymi zajmuje się korektor, a także:

  • błędy logiczne – błędy w wypowiadaniu myśli. Dzielą się na błędy znaczeniowe, w argumentacji oraz naruszające ekonomię wypowiadania się;
  • błędy merytoryczne – czyli takie, które przeczą faktom – mylenie dat, wydarzeń, złe definiowanie pojęć, wyciąganie niepoprawnych wniosków etc.

Ponadto redaktor może podzielić zdania, skrócić je, przepisać na nowo, tak by były poprawne stylistycznie. Zamieni powtórzenia na synonimy, podzieli akapity, może też dodać śródtytuły. Brzmi to jak ogromna ingerencja w tekst, jednak dobry redaktor nie pozwoli sobie na więcej, niż to konieczne. Redaktor ma za zadanie uczynić tekst lepszym pod względem językowym. Po redakcji utwór powinien “płynąć” przed oczami czytelnika. Na pewno czytałeś teksty w których coś zgrzyta, a niektóre zdania trzeba przeczytać kilka razy, by zrozumieć ich sens. Redakcja jest właśnie po to, by takie rzeczy się nie działy.

Czy korekta i redakcja przydają się w pracy copywritera?

Na tak postawione pytanie odpowiedź może być tylko jedna: tak. Zarówno redakcja, jak i korekta przydają się w pracy copywritera. Realia copywritingu są jednak takie, że niewielu copy lub content writerów może sobie na taki luksus pozwolić. Zwłaszcza wśród początkujących twórców, którzy po zapłaceniu korektorowi i redaktorowi, sami zostaliby z niczym albo musieli dopłacić do interesu! Jeśli jednak jesteś już starym wyjadaczem i możesz sobie na to pozwolić, redakcja i korekta z pewnością jeszcze ulepszą twoje teksty.

Redagowanie własnego tekstu

Co zrobić, kiedy nie mamy opcji zapłaty dla korektora i redaktora? Musimy to zrobić sami. Korekta jest rzeczą nieodzowną, nasze teksty nie powinny zawierać podstawowych błędów. Co do redakcji – tu zaczynają się schody. Po którymś czytaniu tekstu, zwłaszcza własnego, przestajemy już widzieć błędy!

Co zrobić, by móc przeprowadzić redakcję własnego tekstu? Po pierwsze: odłożyć na bok. Na dzień albo dłużej, a jeśli nie możemy, to chociaż na kilka godzin. Musimy spojrzeć na swój utwór świeżym okiem. Dzięki temu powinniśmy wyłapać błędy i zgrzyty i uczynić swój tekst lepszym. Dobry copywriter powinien znać zasady gramatyczne, stylistyczne i kompozycyjne. Można więc powiedzieć, że każdy copy powinien być również redaktorem. Nawet jeśli tylko dla siebie samego!