Copywriter, Copywrighter, Copyrighter – wyjaśniamy różnice.

Słowa te brzmią bardzo podobnie. Czy jednak oznaczają dokładnie to samo? Zgłębianie różnic warto rozpocząć od dokładnego przyjrzenia się samym słowom, rozbijając je na części pierwsze.

Copywrighter –
,,copy” oznacza (za Online Etymology Dictionary) ,,treść reklamy” lub ,,kopię”.
,,Wrighter” można z kolei przetłumaczyć na język polski jako ,,robotnik” lub ,,rzemieślnik”. Daje się więc ,,Copywrightera” spolszczyć jako ,,reklamorobotnika”, ewentualnie, jeśli mamy poczucie humoru, jako ,,skopiowanego rzemieślnika”.

Copyrighter –
,,copyright” (za OED) to nic innego jak prawa autorskie, więc ,,copyrighter” siłą rzeczy ma coś wspólnego z prawami autorskimi.

Copywriter –
,,copy” jw. ,,Writer” oznacza pisarza, osobę tworzącą teksty.

W sieci wszystkie trzy powyższe terminy (najczęściej dwa ostatnie) używane są zamiennie.

Kim jest copywrighter?

To może być każdy. Może właśnie siedzi obok w tramwaju? Może to pani kupująca gazetę w kiosku na rogu? Nikt z nas nie może być w 100% pewien, że gdzieś w pobliżu nie czai się copyrighter. Na szczęście copywriterzy są z reguły niegroźni (chyba że właśnie zbliża się deadline – o tym w dalszej części).

Co robi copywriter?

Pisze. Czasem też pisze. A wolne chwile pożytkuje na pisanie. Zadaniem copywritera jest tworzenie treści na strony internetowe (choć nie tylko). Jeśli sklep potrzebuje unikalnych opisów czy artykułów na blog – zatrudnia właśnie reklamorobotnika.

Sposób, w jaki pracuje copyrighter zależy w dużej mierze od rodzaju zatrudnienia. W naturze występują copywriterzy etatowi oraz freelancerzy.

Etat to najczęściej sztywne godziny pracy, w których nasz bohater siedzi przy biurku w biurze i tworzy, będąc częścią młodego, dynamicznego zespołu. Może dzięki temu dokładać swoją cegiełkę do prężnego rozwoju firmy oraz, co najważniejsze, cieszyć się owocowymi czwartkami.

Freelancer to wolna dusza. Może pracować w kapciach i piżamie. Jeśli tylko chce, może pracować z kawiarni czy hamaka rozwieszonego pod palmami.


Ktoś mógłby pomyśleć, że to praca marzeń, jednak nie wszystko jest tak kolorowe, jak zdaje się być na pierwszy rzut oka. Sama zdolność składania zdań to trochę zbyt mało. Copywriter powinien bowiem wiedzieć jak pisać, by przyciągnąć uwagę czytelnika i skłonić go do zakupu czy przekonać, że właśnie ta marka/firma/usługa jest najlepszą z najlepszych. Copywriting nie jest tak prostą sztuką, jak może się wydawać!

Co (jeszcze) robi copyrighter?

Umieszcza w tekście słowa i frazy kluczowe. Są to słowa i frazy, które użytkownicy internetu wpisują w wyszukiwarkę, gdy potrzebują odpowiedzi na konkretne pytanie lub szukają sklepu, produktu czy usługi. Wiedza z zakresu SEO to jedna z głównych różnic między copy-writerem, -righterem, -wrighterem a zwyczajnym autorem tekstów. Umiejętnie użyte słowa kluczowe decydują bowiem o tym, czy to właśnie sklep X pojawi się na szczycie listy odpowiedzi w wyszukiwarce.

Terminy, deadline’y i wieczny brak czasu.

Gdy zleceniodawca i copywrighter (mowa o modelu freelance) ustalają szczegóły współpracy, umawiają się na nieprzekraczalny i święty termin, w którym (najpóźniej) treści mają zostać dostarczone. Owocuje to nierzadko tym, że autor wypija hektolitry kawy, nie sypia i zapomina, kim jest. Copywriter zmienia się wtedy w maszynę do tworzenia. Wyrzuca znaki i zdania z tempem karabinu maszynowego, ponieważ przez 90 procent czasu przeznaczonego na pisanie przeglądał portale społecznościowe.

Podsumowując – zarówno copywriter, copywrighter, jak i copyrighter oznaczają człowieka zarabiającego na życie ubogacaniem wirtualnego świata za pomocą wartościowych tekstów.